Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaniedbanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaniedbanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

179. "CHIŃSZCZYZNA"?

          
      Drogi Dziadku!

                Słyszałeś kiedyś o terakotowych żołnierzach? O tej chińskiej armii glinianych żołnierzy potężnego cesarza? Jadą do nas! Oczywiście nie wszyscy, tylko 50, ale nie trzeba będzie jechać do Chin, bo Chiny przyjadą do nas! Mógłbyś powiedzieć, że nie ma się co podniecać, bo dzisiaj trudno kupić coś, co nie przyjechało do nas z Chin i miałbyś rację. Tylko że to, co przyjeżdża do sklepów zazwyczaj zostało wyprodukowane w ciągu ostatniego roku, a armia cesarza Qin Shi ma 2200 lat!
                Ostatnio dużo się mówi o tym, że Wielki Naród Polski bardzo chciałby się zaprzyjaźnić z Wielkim Narodem Chińskim. Tata mówi, że wynika to stąd, że Chińska Republika Ludowa odnosi liczne sukcesy gospodarcze i polityczne, a my też byśmy tak chcieli, dlatego będziemy się od nich uczyć. Podobno mamy pewne wspólne tradycje, wcale nie takie stare, i w ogóle więcej wspólnego, niż nam się wydaje.

niedziela, 31 stycznia 2016

139. PAWILON

                Kochana Babciu!
               
                Wiesz, co to jest pawilon? Pytam, bo ostatnio dowiedziałam się, że słowo pawilon ma kilka znaczeń. Dla mnie zawsze był to brzydki, zaniedbany i obwieszony reklamami stary budynek ze sklepami, gabinetami lekarskimi, fryzjerem i pocztą na naszym osiedlu. A tu okazuje się, że pawilon to przede wszystkim rodzaj namiotu albo altanki, w dodatku słowo to pochodzi z jakiegoś języka, w którym oznaczało motyla! O, nasz pawilon z motylem niewiele ma wspólnego!

środa, 20 stycznia 2016

137. LÓD


              Kochana Babciu!

                Słyszałaś o takiej bajce „Kraina lodu”? Trudno było nie słyszeć, ale nawet jeśli Ci się to udało, to na pewno znasz bajkę o Królowej Śniegu, która miała serce z lodu – mniej więcej o to samo chodzi. Zawsze myślałam, że to historie z krajów na dalekiej północy, gdzie zimy są ciemne, mroźne i surowe, a ludzie nieopaleni i zamknięci w sobie. Wyobraź sobie, że w jednym z takich krajów ktoś wpadł na pomysł eksperymentu – posadzili chłopca bez kurtki w mroźną pogodę na przystanku w centrum wielkiego miasta, żeby sprawdzić, jak zareagują przechodnie, a wszystko filmowali z ukrycia. Tak naprawdę chłopiec pod swetrem był ciepło ubrany, ale udawał, że ktoś mu ukradł kurtkę i czeka na nauczyciela. I było kilka takich osób, które przeszły obok przystanku obojętnie, ale więcej było takich, którzy pytali chłopca, co się stało, oddawali część ubrania – niektórzy nawet zostawali w krótkim rękawku, bo oddali chłopcu własną kurtkę! Niedawno taki sam eksperyment ktoś przeprowadził w naszym kraju…