Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 maja 2020

196. EDUKACJA Z DALA



               Kochana Babciu!

                Jak Ci życie płynie na dobiegającej powoli końca „narodowej kwarantannie”? Papier toaletowy, mąkę, makaron jeszcze masz? Bo niby już wolno wychodzić, ale jednak bezpieczniej zostać jeszcze w domu. W marcu wszyscy rzucili się robić zakupy, bo wydawało się, że sklepy mogą zostać zamknięte. Niejeden już pewnie liczył, że jak zrobi większe zapasy, to sprzeda mniej przewidującym obywatelom ze sporym zyskiem. Sklepów nie zamknięto, puste półki zostały uzupełnione, a zakupy i tak robili wszyscy na bieżąco. Zamiast sporych zysków ze sprzedaży na rynku wtórnym można spodziewać się wzrostu populacji moli spożywczych i mklików mącznych. Po złotej epoce producentów środków dezynfekujących i rękawiczek lateksowych przyjdzie pora na branżę DDD. Tata mówi, że to się nazywa wolny rynek i to jest jedna z wielu nowych rzeczy, których dowiedziałam się o świecie w tym chorym czasie.

                A Ty czego się ostatnio nauczyłaś? Rodzice mówią, że nie tylko prezydent, ale i normalny człowiek uczy się przez całe życie. W czasie pandemii to dość oklepane powiedzenie nabrało dosłownego znaczenia, kiedy szkoły zastąpiła „edukacja zdalna”…

piątek, 2 lutego 2018

187. ZADANIE DOMOWE

                Kochana Babciu!

               Przepraszam, że tak długo do Ciebie nie pisałam, ale mam teraz tyle zadań domowych, że ledwo nadążam tłumaczyć rodzicom, co było źle w poprzednich! Słyszałaś może kiedyś o „szoku czwartej klasy”? Ogólnie mówiąc, polega on na tym, że w czwartej klasie nagle okazuje się, że słodkie dzieciństwo sięgające czasów przedszkolnych dobiegło końca i pora brać się do roboty, co przejawia się zwiększeniem trudności, ilości poświęcanego czasu i częstotliwości zadań domowych, klasówek i sprawdzianów o jakieś 500% w stosunku do roku poprzedniego. Testy postępów w nauce stają się sprawdzianami, buźki, ptaszki i kwiatuszki zostają zmienione na stopnie, a te przekładają się na końcowe oceny, mające wyrazić w sześciostopniowej skali poziom pracy włożonej w zdobycie wiedzy przez ucznia. No i to może powodować ból głowy rodzica, a ból głowy rodzica nigdy nie przekłada się na uśmiech na twarzy potomstwa…

sobota, 3 września 2016

159. KOLEJNA CEGŁA


              Drogi Dziadku!

                Za mną pierwszy dzień szkoły. Byłem bardzo dzielny i nie poryczałem się jak niektóre inne dzieci, chociaż już mi się robiło wilgotno pod powiekami. I to wcale nie jest śmieszne, kiedy sobie uświadomisz, Dziadku, co mi w tej szkole będą robić…
                Bo według wszystkich wierszyków i przemów wygłaszanych przez wzorowych uczniów i dyrektorów na powitalnych akademiach, od teraz będę zdobywał wiedzę i umiejętności, które pozwolą mi stać się człowiekiem przygotowanym do samodzielnego życia wśród innych ludzi. Jeśli będę miał szczęście, trafię na osoby, które pomogą mi znaleźć do tego celu własną drogę. A podobno trzeba dużo szczęścia, żeby nie wpaść w ręce takich, którzy jeszcze nie wiedzą o moim istnieniu, ale wiedzą, jaki powinienem być i już zacierają ręce, żeby ze mnie zrobić takiego obywatela, na jakiego Władza zgłasza zapotrzebowanie…

czwartek, 15 października 2015

124. PANI KEBAB


              Szanowna Pani Kebab,

                Nigdy nie byłem w Leeds, nie znam Beeston, ale to bez znaczenia. Nie mam pojęcia, kim Pani jesteś. Nie wiem, kto tak naprawdę ukrywa się pod spożywczym pseudonimem, który w Polsce oznaczałby zupełnie coś innego, niż zdaje się znaczyć w Anglii. A może wręcz przeciwnie, może jego sens jest dużo bardziej uniwersalny, niż uśmiech wywołany środkowoeuropejskim akcentem w anglosaskiej wieży Babel?... Ta wiedza nie jest mi jednak potrzebna, kiedy po lekturze kolejnego Twojego wpisu przez kilka minut próbuję dojść do siebie. Bo Twój blog jest jak jazda styropianem po szybie butiku w galerii handlowej. Nie tylko na tle tzw. „blogosfery” zdominowanej przez twórczość skupioną na promowaniu własnej osoby oraz producentów odzieży i kosmetyków.
               
                Żadnych grafik – tylko słowa układające się w świat całkowicie inny od obrazkowej cywilizacji manekinów. Przykrywany dywanem poprawności politycznej brud spod pazurów złotego lwa. Drobny druk na bilecie do ziemi obiecanej ludów zamieszkałych po „gorszej” stronie Łaby. Ciemne zakamarki raju utraconego, ziemia wyrzucona poza kręgi i sfery Boskiej komedii. Kraina obezwładniających mgieł. Ziemia jałowa dla „lepszych czasów”. Matrix wersja demo. Ogród rozkoszy ziemskich „live”. Nieśmiertelna rzeczywistość Hugo, Dickensa i Zoli razem wziętych wrzucona w czasay po Wojnie polsko – ruskiej. Świat ciężarnych nastolatek, martwych noworodków, toksycznych opiekunów i wychowawców. Ale i groteskowo nadętych belfrów, pułapek językowych angielskiego jako obcego i fizjologicznych sabotażystów majestatu szkolnictwa Zjednoczonego Królestwa. A pomiędzy nimi zszokowana, niekiedy ledwo powstrzymująca się od śmiechu, a czasem przerażona i próbująca ratować własne zdrowie psychiczne humorem czarniejszym od sadzy - Pani Kebab…

niedziela, 28 czerwca 2015

115. DZIKIE JABŁONIE

Kochana Babciu!
               

                No to mamy wakacje! Świadectwa rozdane, kwiatki wręczone, wierszyki wyrecytowane, piosenki odśpiewane – żegnaj szkoło! Na dwa miesiące. Wiesz, Babciu, że po angielsku wakacje to tyle, co „dni świąteczne”? Pewnie że świąteczne: dziesięć tygodni bez lekcji i sprawdzianów to musi być świąteczne! Kiedyś myślałam, że po polsku wakacje mają coś wspólnego z akacjami, tylko nie bardzo wiedziałam co, bo te kwitną wcześniej. Ale pani wytłumaczyła nam, że to od łacińskiego słowa „vacatio”, które oznacza „odpoczywanie” albo „uwolnienie”. No i tak to mi pasuje.
                Jak wiesz, zakończenie roku szkolnego to taki czas, kiedy wiele się w szkołach dzieje – nie tylko w związku z wystawianiem ocen i świadectw. W tym czasie każda szkoła chce pokazać rodzicom, jak jest fajna i zaprasza rodziców na występy ich pociech, żeby mogli pozachwycać się podwójnie: talentami swoich pociech i szkołą, która je tak wspaniale rozwija. Stąd przeróżne festyny, akademie i przedstawienia.
                Przybywają na nie tłumnie dumni rodzice, czasem dziadkowie, a nierzadko rodzina z drugiego końca Polski, podziwiać przyszłe Angeliny i początkujących Bradów. I zasiada naród przybyły na spotkanie ze sztuką na widowni i dalej wypatrywać swoich ulubieńców. A my, ukryci za falującymi kotarami z przyczepionym szpilkami literkami układającymi się w napisy „Żegnaj szkoło!” albo „Niech żyją wakacje!” przestępujemy nerwowo z nogi na nogę, powtarzamy role i na różne sposoby próbujemy dostrzec rodzinę wśród publiczności. A kiedy wreszcie udaje się zapanować nad trzeszczącymi mikrofonami, ściszonymi kolumnami i zbyt wysokimi statywami, śpiewa się hymn. W czasie hymnu stoi się na baczność. Dzieci obowiązkowo, rodzice o  ile pozycja ta pozwala swobodnie rozmawiać z sąsiadem. Potem dyrekcja wygłasza przemówienie i uroczyście ogłasza rozpoczęcie części artystycznej.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

97. GĘSI JĘZYK

"A niechaj narodowie wżdy postronni znają,

iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"

Mikołaj Rej „Do tego, co czytał”

(1562r.)[1]


Popularny portal społecznościowy.

Popularna grupa wymiany informacji.




Karolina
6. listopada 20..
Hej! Czy na Politechnice w X… istnieje nadal kierunek 'filologia polska' .?


Ewelina
Każda uczelnia podaje na swojej stronie kierunki na które rekrutują, sprawdź na ich stronie.
6. listopada 20..

Karolina 
Już sprawdzałam ale to nie pewne źródła, bo na jednej stronie pisze, że mają taki kierunek, a na drugiej pisze, ze nie mają.
6. listopada 20..

Wiktoria 
Nie „pisze”, tylko „jest napisane”.
6. listopada 20..

Karolina 
Dziękuję za zwrócenie uwagi. To zamknięta grupa jest a w mowie potocznej i pisaniu składnia zdania może być 'byle jaka'.
6. listopada 20..

poniedziałek, 1 września 2014

79. REQUIEM DLA ALCYBIADESA

 „Zapytaj, jakie są dowody na poparcie twierdzeń; domagaj się, żeby ideologie były wystarczająco dopracowane, byś mógł oddzielić retorykę od istotnych treści. (…) Popieraj myślenie krytyczne u dzieci od najwcześniejszych lat ich życia, ostrzegając je przed kłamliwymi reklamami telewizyjnymi, tendencyjnymi wypowiedziami i zniekształconymi punktami widzenia, jakie są im prezentowane. Pomóż im stać się mądrzejszymi i ostrożniejszymi konsumentami wiedzy.”
Philip Zimbardo

 Obecni i Nieobecni Bywalcy Szkół,             

                Rozpoczęcie roku szkolnego od dawna wywoływało we mnie smutną refleksję, że to wyjątkowo bojowy dzień. I nie chodzi o rocznicę wybuchu II wojny światowej. Co roku, po dwumiesięcznym rozejmie, wracają na swoje bastiony dwie od dawna walczące ze sobą armie. Każdego pierwszego roboczego dnia września stają przeciwko sobie, niczym żołnierze Trójprzymierza i Trójporozumienia w okopach, choć ze względu na stosunek sił przypomina to raczej starcie konkwistadorów z Indianami. Ten bojowy szyk na uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego symbolizuje to, co będzie się działo przez kolejnych dziesięć miesięcy.
                Sztandary łopoczą w przeciągu w zatłoczonych salach gimnastycznych, a oni stoją tak, puszczając mimo uszu wszystkie wypluwane do mikrofonów wbitych na statywy, jak nagie miecze, płomienne przemowy - kurtuazyjne zapewnienia o radości, wzajemnym szacunku i przyjaźni - jednocześnie mierząc się wzrokiem i oceniając siłę przeciwnika. Obok nowicjuszy po obu stronach stoją specjaliści gotowi na pierwszy rzut oka wskazać we wrogich szeregach tych, z którymi da się pertraktować, takich, których trzeba będzie podchodzić fortelem i innych, wobec których skuteczna pozostanie tylko siła…