Kochana Babciu!
Wiesz,
że lubię moje miasto. Od rodziców słyszałam, że dzieje się u nas więcej niż w
wielu innych miejscowościach, ale jest też na co narzekać. Czyli, jak twierdzi
mama, mieszkamy w idealnym miejscu do życia dla przeciętnego Kowalskiego. Nie
wiem ilu Kowalskich mieszka w naszym mieście, ale sądząc z ilości narzekań –
sporo. Podobno Pan Prezydent, którego chwalą we wszystkich miastach poza
naszym, powinien już odpocząć i pozwolić wykazać się innym, ale właśnie
ogłosił, że jesienią znów będzie kandydował. Widocznie uważa, że jeszcze może
zrobić coś dobrego. Na przykład deptak. Nie wiem, Babciu, co myślą sobie
rajcowie o mieszkańcach swojego miasta, że tak chętnie im bajki opowiadają, ale chyba nic dobrego, skoro nawet taka
mała dziewczynka jak ja rozumie, że ten deptak, chociaż fajny pomysł, nie przypadkiem
ma być gotowy akurat przed wyborami… Bo kiedy się takim fajnym deptakiem
pójdzie do komisji wyborczej, to jak tu nie zagłosować na tych, którzy, jak czerwony
dywan przed wipem, ścieżkę pod nogami wyborcy rozłożyli…


